Prasa o nas

Inwestycje wodociągów

Łącznik Zielonogórski, 10 lipiec 2015

Mieszkańcy Łężycy jako pierwsi będą się mogli podłączyć do nowozbudowanej sieci kanalizacyjnej. Po nich przyjdzie kolej na mieszkańców Krępy i Zawady.

- Mamy wielki finał? Budowa kanalizacji skończona? – pytamy w Zielonogórskich Wodociągach i Kanalizacji. Właśnie mijają terminy zakończenia wielkich inwestycji w tych trzech sołectwach.

- Tak, większość prac jest zakończonych i przystępujemy do odbioru i rozruchu instalacji, którą teraz sprawdzamy – odpowiada Beata Jilek, prezes ZWiK. – Zgodnie z umową, prace najszybciej zakończyły się w Łężycy. Chciałabym poinformować mieszkańców tego sołectwa, że w sierpniu zaczniemy przyłączać pierwsze domy. Dokładnie o tym jeszcze poinformujemy.

Miesiąc później, we wrześniu powinna być odebrana kanalizacja w Krępie i Zawadzie. Wtedy będzie można zacząć podłączać do sieci kolejnych mieszkańców. Z jednym zastrzeżeniem. – Mamy opóźnienie w Zawadzie, gdzie mieszkańcy zgłosili problemy z pękaniem domu. Tutaj prace potrwają dłużej i ten niewielki fragment miejscowości będzie podłączony później – zapewnia B. Jilek.

ZWiK kończy budowę kanalizacji i równocześnie przygotowuje się do nowej inwestycji w oczyszczalni ścieków, w Łężycy. Chodzi o wytwarzanie biogazów z odpadów i produkcję prądu elektrycznego. Ma to kosztować ok. 20 mln zł.

- Osady to zmora każdej oczyszczalni. Trzeba je wywieźć na wysypisko. Mieszkańcy narzekają, że jeździ do nas dużo ciężarówek. Zakładamy, że dzięki nowej instalacji, ilość osadów zmaleje o połowę, a to oznacza, że o tyle samo spadnie ruch ciężarówek – tłumaczy pani prezes.

Inwestycja wzbudza obawy mieszkańców. Już o tym pisaliśmy. Radny Krzysztof Wołczyński snuł nawet wizje, że będą tu spalane śmieci. W tej chwili trwają prace nad wydaniem decyzji środowiskowej.
Co się kryje pod nazwą zadania: „Rozbudowa oczyszczalni ścieków dla aglomeracji Zielona Góra w zakresie instalacji fermentacji osadów wraz z wykorzystaniem biogazu oraz układem kogeneracji”?

W wyniku procesów termicznych dochodzi do całkowitej i nieodwracalnej higienizacji osadów oraz do zmiany struktury cząsteczkowej osadu, ułatwiając w dalszej kolejności rozkład związków organicznych. Proces fermentacji osadów przebiegnie w stalowych zamkniętych komorach z kontrolowaną szczelnością i ujmowaniem biogazu powstałego w wyniku fermentacji. Ciśnienie w procesie fermentacji będzie utrzymane na poziomie 25 mbar, tj. 25 cm słupa wody, czyli mniej więcej tyle, ile wynosi ciśnienie gazu w domowej instalacji gazowej. Oznaczać to będzie zmniejszenie ilości wywożonych z terenu oczyszczalni odpadów.

- Otrzymany gaz będzie spalany w dwóch silnikach samochodowych przystosowanych do spalania biogazu – wyjaśnia Zdzisław Karpeta, dyrektor ds. rozwoju. - Spaliny będą prawie jak w tradycyjnej kotłowni gazowej. W tych agregatach wytworzona zostanie energia elektryczna z równoczesnym odzyskiem ciepła (kogeneracja), wykorzystywanym na potrzeby projektowanej instalacji oraz pozostałe potrzeby oczyszczalni. Inwestycja nie będzie miała wpływu na otoczenie, dodatkowo ograniczymy spalanie w już istniejących instalacjach.

(tc)

(źródło - lzg24.pl)

« wróć